poniedziałek, 23 marca 2015

Rozdział 3

"Rozłączyłam się i zaczęłam się wyzywać w myślach. Po chwili napisał Sms-a 
" To ty Patrycja? " .
Schowałam głowę w poduszkę, ale on swoje począł dzwonić. 
Zmieszana odebrałam telefon i usłyszałam: 
- Patrycja nie żartuj sobie ze mnie!. Coś się dzieje ?. 
- Nie , nic - wymruczałam
- Słyszę. 
- Po prostu chciałam się upewnić czy to twój numer...
- Tak to ja. Jasiu . 
- Jasiu .. W końcu znam twoje imię - Udałam głupią, bo w końcu wiedziałam  jak ma na imię. 
- Tak Jasiu , a ty Patrycja. ? 
- Tak zgada się , tylko... ? Skąd znasz moje imię ? 
Jasiu się rozłączył. Wiedziałam, że jest coś nie tak. Zamknęłam oczy i zasnęłam. Gdy się obudziłam miałam od niego Sms-a. " 

Wzięłam telefon do ręki i zaczęłam czytać: 
"Patrycja to nie rozmowa na telefon spotkajmy się w parku. Dzisiaj o 20.00 ." 
Sama nie wiedziałam co mam zrobić iść czy nie iść? Po chwili odpisałam 
"Dzisiaj nie mogę. Muszę się uczyć". 
Wstałam z łóżka była godzina 18.00. Przeciągłam się . Po ciele przeszły mnie ciarki na myśl, że znów chcę się  ze mną spotkać.Zeszłam na dół do kuchni przegryzłam coś i wyszłam na spacer. Idąc przez ulice bałam się żeby Jaś mnie nie zauważył.Kiedy ktoś zaczął mnie wołać pobiegłam prędko do domu , myślałam ,że to on. Wzięłam prysznic i położyłam się  wystraszona spać.Rano kiedy wstałam do szkoły dostałam sms-a od Kaśki,że uciekałam przed nią. Skarciłam się w myślach jaka ja jestem głupia! Na lekcjach myślałam tylko o tajemniczym chłopaku , przecież wcale go nie znałam. (Godzina 13:30). No wreszcie czas iść do domu. Wychodząc z murów szkoły zobaczyłam Jasia. Emocje wzięły górę ... Szczęśliwa, że go widzę rzuciłam mu się na szyję. Najpierw go unikam , a później rzucam mu się na szyje... Jasiu zdziwiony całą sytuacją zmieszał się , ale również mnie przytulił. Wracając ze szkoły poszłam z nim do parku. Całą drogę szliśmy milcząc. Nagle odezwał się :
- Idziemy tu bo muszę ci coś pokazać. 
- Tak? A co ? 
- Zobaczysz na miejscu. Wiesz.. jesteś trochę dziwna ... Najpierw mnie unikasz, a później rzucasz mi się na szyje. 
Zmieszałam się na jego słowa i nic nie odpowiedziałam. Nagle przed sobą zobaczyłam piękny wielki domek na drzewie. Jaś popędził mnie: 
- No to nasz domek. Wbijaj do niego! 
Wchodziłam ostrożnie i gdy pchnęłam drzwiczki ujrzałam śliczne wnętrze tego domku. Na krześle siedziała moja przyjaciółka Kasia. Zdziwiłam się, że ją tu widzę i zapytałam:
- Kaśka?! to ty ..!? 
-  To wy się znacie? - wtrącił Jaś
- No jasne chodzę z Kasią do szkoły ! 
- Jaś to mój starszy brat. Skąd znasz się z Jasiem?! 
- Kasia długa historia. Opowiem ci ją kiedyś. 
- No! to teraz pogramy może w butelkę. Hm ? - Klasnął energicznie w ręce Jasiu. 
Nam również pomysł się spodobał. Pierwsza kręciła Kasia. Wypadło na mnie. 
Kasia posłała cwaniacki uśmiech Jasiowi, a ja wywróciłam oczami wiedząc na co się zapowiada... 
====================================================================================Okej ! następny III rozdział! . Rozdział taki sobie, bo dzisiaj nie mam weny jest 22;00 i jestem zmęczona. Nie obiecuje , że jutro będzie rozdział. Piszcie mi komentarze bo one bardzo mnie motywują!. Wbijajcie również na aska ! <3 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz