Przecząco pokręciłam głową. Jasiu podszedł do mnie i wrócił do poprzedniej czynności.
Jaś oderwał swoje usta od moich i zaniósł mnie do sypialni , zamknął za nami drzwi..."
Rano obudził mnie dzwonek mojego telefonu. Przewróciłam się na bok i głośno westchnęłam.
Przetarłam oczy widząc koło siebie Jasia ucieszyłam się.
Czyli to jednak nie był sen ... - Myślałam.
- Kto dzwoni Patka ? - Usłyszałam zaspany głos chłopaka
- Koleżanka. Nie chcę odbierać - schowałam głowę w poduszkę.
- Odbierz.
Wywróciłam oczami i odebrałam.
- Halo ?
- Cześć Patrycja to ja Angela, pamiętasz mnie ?
- Hej. No jasne , że tak.
- Mam do Ciebie taką małą sprawę , a raczej prośbę...
- Słucham ?
- Dzisiaj muszę jechać na rozmowę o pracę , a wiesz... Mam synka.
- Synka..?
- Tak. Zajęłabyś się nim ?
- Tak jasne! O której mam na niego czekać ?
- Dzięki ja muszę już kończyć. Przywiozę Ci go ok.14:00. Napisz sms-em adres.
- Okej pa - rozłączyłam się .
Położyłam głowę w poduszki wzdychając...
- Co się dzieje ? - Janek przybliżył się do mnie
- Koleżanka chcę żebym zajęła się jej dzieckiem... Muszę więc jechać do swojego domu.
-Dlaczego ?
- Dlatego , że będę musiała czekać na jej synka!
- Zostań u mnie! Niech przywiezie go tutaj - Na twarzy Janka pojawił się wielki uśmiech.
- No okey... Tylko nie wiem czy to dobry pomysł...
- Najlepszy! Patka pisz jej ten adres! Zobaczymy czy nadajesz się na rolę matki. - Zaśmiał się chłopak.
Spojrzałam na niego i uderzyłam go w ramię. Napisałam Angeli adres i postanowiłam wziąć prysznic.
Do 14:00 zostały tylko 3 godziny. Włożyłam na siebie jeansy i bluzę. Zeszłam na dół w celu zrobienia śniadania. Weszłam do kuchni i zobaczyłam Jasia przy kuchence robiącego jajecznicę. Zachichotałam i usiadłam przy blacie patrząc na niego.
- Zaraz podam Pani śniadanie. Serwujemy jajecznicę.
- A ja zaserwuje Panu cios w ramię.
- Mi... ? Za co proszę Pani?
- Właśnie proszę Pana za tą Panią.
- Ja Panią porwę i uciekniemy.
- Daleko stąd... - Zawiesiłam swoje ręce na ramiona Jasia rozmyślając.
- Tylko najpierw proszę Pani pomożemy Pani Angeli. - Jasiu posłał mi uśmiech i złożył delikatny pocałunek na moich ustach.
- Dobra koniec tego. Rób to śniadanie - Wstałam i odeszłam kawałek uśmiechając się.
- Oj Patrycja...
- Wszystko co dobre zawsze się kończy - Odwróciłam się na pięcie i usiadłam na schodach.
- Gdzieś się wybierasz ? - Jasiu spojrzał na mnie .
- Tak idę w jedno miejsce - Wiązałam trampki
- Dowiem się w jakie ?
- Nie...- Posłałam Jankowi delikatny uśmiech i wyszłam z domu.
Perspektywa Jasia.
Patrycja jest strasznie delikatna to jest cholernie pociągające. Udaje niedostępną co mnie drażni
Niby nic nie chcę , ale kiedy do czegoś dochodzi zmienia zdanie. Nigdy nie miałem do czynienia z tak delikatną i nieśmiałą dziewczyną. Nie mogę się doczekać kiedy przyjedzie Angela z swoim synkiem.
Sprawdzę Patrycję czy nadaję się na mamę.
~~~ * * * * ~~~
Szłam przez park do naszego domku. Rok temu Jaś go zbudował. Weszłam do jego środka.
Usiadłam przy stoliku. Łzy wzruszenia napływały mi do oczu. Tyle się tu stało. Ten domek nas połączył.
Tak naprawdę cholernie kocham Jasia i nic tego nie zmieni! Może gdy będę miała dzieci pokażę im ten domek...? Może opowiem im historie tego domku...? Bardzo bym chciała... Mój telefon zadzwonił , odebrałam.
- Słucham?
- Patrycja gdzie Ty jesteś ? - Głos Jasia rozległ się w słuchawce.
- W parku. Co się stało? Angela już jest?
- Nie.. Zaraz będzie chodź ! Wracaj do mnie do domu.
- Dobrze zaraz przyjdę.
Wychodząc z domku zerknęłam jeszcze raz na nasz domek na drzewie. Może się stać z nim wszystko! Mogą wyciąć to drzewo, zniszczyć ten domek. Wolę powspominać w nim wspaniałe chwilę.
Szłam przez park licząc minuty by zdążyć. Weszłam do domu Jasia. Było strasznie cicho. Zdenerwowałam się i poszłam do jego sypialni , gdzie go nie było. Zdjęłam trampki i rzuciłam je w kąt. Szłam powoli i cicho po schodach do swojego pokoju również go tam nie było więc krzyknęłam:
- Jasiu jesteś ?!
Nikt nic nie odpowiedział... W domu Jasiu nie zostawił przecież żadnej karteczki. Usiadłam w kącie myśląc gdzie jeszcze mogę go znaleźć...
=================================================================================
Mamy rozdział 13 . Ja mordki zapraszam Was na mojego Aska i grupę na FB.
Pisać komentarze , ponieważ megaa motywują!
Kolejny rozdział powinien pojawić się w piątek ewentualnie sobota.
Dobiliście już prawie 1500 wyświetleń O.O. Rekord Mordki... Dziękuję Wam! <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz